Forum Sesjowanie  Strona Główna Sesjowanie
NANANANA co jeszcze wymyślicie w co będziemy grali
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Alkohol, alkohol i...
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Sesjowanie Strona Główna -> Las wokół miasta -> Kryjówka w lesie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Nie Kwi 17, 2016 6:32 pm    Temat postu: Alkohol, alkohol i... Odpowiedz z cytatem

Morale komanda było zadowalające. Nic dziwnego, mimo że inkwizycja siedziała na im tropie, to osoba która się poświeciła dla wszystkich, przeżyła (oficjalnie), to zamiast stypy zrobili sobie świętowanie.
Świętował też Shael, który uniknął stosu, ale o tym wiedzieli nieliczni. Ale o tym raczej nie chciał rozmawiać ze wszystkimi wokół.... Chyba że. Tylko owe "że" gdzieś znikło. Jak zawsze gdy było za dużo osób wokół.
Ruszył więc w kierunku wyjścia, w stronę ogniska lub lasu, szukając swojej zaufanej łowczyni.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 1:15 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Nie Kwi 17, 2016 7:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lien siedziała sobie na świeżym powietrzu, wysoko na drzewie z połamaną szczytową częścią, gdzie mogła obserwować niebo niezasłonięte zbyt wieloma gałęziami. W wesołym humorze podjadała kawałek pieczonego jelenia podśpiewywała czasem coś do wtóru świętującym, raz we własnym języku innym razem za to w takiej wersji którą znała z rodzinnej wioski. Właściwie dziś nie czuła się w obowiązku zwiadowcy, łuk zwisał więc beztrosko z gałęzi razem z kołczanem, a jej czujność była tak "wielka", że chyba dopiero gdyby komando zaczęło wrzeszczeć, zauważyła by że coś jest nie tak.
A chmury płyną i nie zwracają uwagi jak życie w dole się toczy. Spłonął ktoś, ktoś się urodził, a jeleni duch powrócił do Taala.
Przemknęło jej przez myśl, gdy podobna do sarny chmura przemknęła jej przed oczami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Nie Kwi 17, 2016 7:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Tu się schowałaś. - powiedział do siebie w myślach przywódca komanda, ledwie widząc na drzewie Lien obserwującą niebo. Dawno ją taką nie widział, praktycznie od kiedy zaczęli formować komando.
Idąc w stronę drzewa nadeptywał przez przypadek na gałązki, jednak ku zdziwieniu Shaela, elfka nie zwracała na nic uwagę.
Przybył by ork, miałby niezłą kolację... lecz przybył elf, który mimo bycia lekko podpitym umiał się wspinać.
Podszedł więc do drzewa, ustalił sobie "ścieżkę" i zaczął się wspinać. Robił to względnie cicho, choć śpiewy towarzyszy były tak głośne, że możliwe że dodatkowo zagłuszały jego ruchy. Będąc prawie na sycie, zastanowił się, jak poinformować o swojej obecności, nie powodując jej upadku z drzewa.
Uśmiechnął się pod nosem, słysząc podśpiewywanie Lien i gwieździste niebo widoczne z drzewa. Będąc na gałęzi obok, tuż za tą co siedziała łowczyni, zbliżył się do głównego pnia, który na tej wysokości nie był zbyt szeroki.
Przykucnął na gałęzi, skierował ręce ku elfce. Chwycił palcami psikuśnie jej boków, by po chwili objąć ją delikatnie (przez drzewo), by nie zleciała.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Nie Kwi 17, 2016 11:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ostatni dźwięk jaki wydobył się z jej ust przeciągnął się co najmniej komicznie i przerodził w dość wysoki pisk, a sama Lien wygięła się w łuk ściskając ostatni kawałek jelenia i gdyby nie opór rąk jaki napotkała, za pewne straciła by zaraz poczucie równowagi. To jednak się nie stało, lekko więc zaskoczona stwierdziła, że nikt w tej chwili nie chce jej zabić. Delikatnie wyswobodziła się z uścisku i oparła się leżąc już teraz na boku. Powiodła wzrokiem wzdłuż przedramienia, przez ramię aż napotkała przywódczą twarz. Zarumieniła się delikatnie, wyczuwając lekkie kłopoty, gdyż w moment gdzieś z tyłu głowy uderzyły ją zwiadowcze obowiązki.
-Sh-shael! - Zrobiła krótką przerwę by złapać oddech - P-przepraszam, nie spodziewałam się tu nikogo. - Powiedziała uświadamiając sobie że to była mocno nieudana wymówka. Uśmiechnęła się jednak przepraszająco, z delikatnie odczuwanym poczuciem winy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Nie Kwi 17, 2016 11:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z trudem powstrzymał wybuch śmiechu, słysząc pisk elfki. Zachichotał gdy zauważył zakłopotaną twarz Lien która próbowała usprawiedliwić swoje opierdalanie się.
-Suń się moja ty "królowo zwiadowców". - powiedział do niej, dając jej znak ręką, by zrobiła miejsce na gałęzi. Sam zaś prawie zwinnym ruchem wlazł na jej gałąź, siadając obok.
Tak jak Lien wcześniej, tak i on zaczął podziwiać nocne niebo.
-O czym tak myślałaś, co?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Pon Kwi 18, 2016 9:39 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odsunęła się więc, ze smutkiem zauważając jak jej miejsce do leżenia robi się znacznie mniejsze, właściwie jedynie siedzące. Nie mniej zdziwiła się trochę, nie słysząc żadnego opieprzu, czy chociażby nagany. Choć właściwie chyba wszyscy zrobili sobie dzień wolny. No mniejsza. Zdążyła już zapomnieć, jak to jest siedzieć u boku towarzysza mogąc się prawie nie martwić. Uśmiechnęła się delikatnie na tę myśl.
- Właściwie o wszystkim i niczym konkretnie. - Przysunęła delikatnie głowę do drugiego elfa i wyciągnęła rękę pokazując drogę jaką wcześniej przebyła sarnia chmurka - Dokładnie przemknęła sarna-chmura. Zawsze gdy widzę podobne smugi na niebie wyobrażam sobie, że kolejne dziecię Taala spotkało na powrót swego ojca. - Zamilkła i znów spojrzała w niebo.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Pon Kwi 18, 2016 10:17 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Patrzył w kierunku, w którym pokazywała łowczyni. Z chmurek, które pokazywała, widział tylko postrzępione blizny... cóż, co kto lubi. Poczuł jednak zapach elfki - mieszankę zapachów drzew, zwierzyny i ogniska.
Przysunął blizej głowę, opierając się prawie na Lien i też obserwował niebo.
-Z bóstw i legend nigdy nie byłem zbyt dobry. - powiedział jakby z lekkim smutkiem, życie na odludziu robiło swoje.
-Zawsze jednak patrzyłem w gwiazdy i z poprzednimi towarzyszami tworzyliśmy sobie z nich własne konstelacje.
Wskazał palcem na jedno ze zbiorowisk gwiazd.
-To był rzygający krasnolud, tamten zaś. - ręka wskazała inne skupisko gwiazd. -Niziołek z kwiatami, starający się przypodobać cycatej elfce.
Zachichotał, gdy przypomniał sobie, jak długo musiał szukać koniec owego elfich cycków i kto wpadł na ten pomysł. Jego dawny dowódca. Nakreślił palcem niziołka, niedaleko stojącą elfkę i biust większy wręcz od samego niziołka.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Pon Kwi 18, 2016 3:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Westchnęła niemal ze zrezygnowaniem słysząc iż jej przywódca nie był zbyt dobry z legend.
-Taal jest bogiem zwierzyny, lasów i gór, to jemu należy się nasza wdzięczność za każde pojedyncze złapane tu zwierze. - Jakby przypomniała sobie o ostatnim kawałku jelenia, wrzuciła go do ust, słuchając o konstelacjach. Pokręciła głową z niedowierzaniem.
-Podobno każdy widzi co chce. Jak dla mnie, wszyscy widzą to na co im wyobraźnia pozwala. Albo światła miast. To musi być smutne, tym bardziej krasnoludy żyjące w kopalniach i górach, nieczęsto oglądający niebo.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Pon Kwi 18, 2016 3:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prychnął, słysząc o Taal'u.
-Ja mam chyba alergię na bogów teraz...co jeden to lepszy a suma sumarum wszystko odnosi się do tego, że ktoś musi umrzeć. - westchnął i spojrzał na jedną szczególną konstelację.
-Każdy widzi to co chce, a elfy widzą więcej niż ludzie. Ponoć ta konstelacja. - wskazał palcem. - Przedstawia jakiegoś bohatera ludzi, ja jednak widzę człowieka na stosie, gdyż ludzie nie widzą wokół niego mniejszych gwiazdek, układających się w płomień. Zabawne... - powiedział,zamyślając się.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Pon Kwi 18, 2016 4:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zmarszczyła brwi słysząc słowa Shaela.
-Przecież Taal nie każe nikomu umierać. - Obruszyła się za to porównanie. Rozchmurzyło ją jednak porównanie ludzkich zmysłów i ich ślepoty.
-Och, cieszmy się że nie musieliśmy oglądać żadnego płonącego znanego nam elfa. - Ani że nie cierpiał zbyt długo Dodała w duchu, zamyśliła się na chwilę, po czym mocno przytuliła się do Shaela. - Uduszę Cię, jak jeszcze raz wpakujesz się w takie kłopoty - podniosła na niego głos i puszczając go odwróciła się do elfa plecami na tyle, na ile pozwalała jej gałąź. Właściwie tylko przez chwilę można było dostrzec przeszklone oczy, zanim się odwróciła i zacisnęła szczęki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Pon Kwi 18, 2016 4:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdziwił się, gdy elfka go przytuliła. To że dostał opieprz to norma, dostrzegł jednak ten krótki moment słabości w oczach Lien. Gdy ta się odwróciła, poczuł się dziwnie. Nie źle, ale inaczej niż zwykle. Patrząc na jej plecy coś sobie uświadomił. Przybliżył się trochę i przytulił ją od tyłu, kładąc podbródek na jej ramieniu i szturchając głową o jej twarz.
-Następnym razem postaram się zadrzeć z czymś, co można zabić mieczem bądź strzałą. - powiedział półżartobliwie, zerkając na jej twarz. Milczał jakiś czas i po chwili uśmiechnął się pod nosem.
-Czyli Ci jednak na mnie zależy, co? - spytał łobuzersko.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Pon Kwi 18, 2016 4:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wzięła głębszy oddech i zamrugała oczami żeby uspokoić nagły wybuch emocji, po chwili również rozluźniła szczęki. Wzdrygnęła się od nie do końca spodziewanego dotyku, nie odsunęła się jednak.
-Wszystko można położyć strzałą. Pół słowa a inkwizytor również był by martwy. - Odpowiedziała i można było stwierdzić,że chyba nie załapała żartu. Uśmiechnęła się jednak mając przed oczami wizję przebitego strzałą człowieka, któremu Shael opowiada historię. O, to był by dopiero kłopot. Jeszcze więcej węszących miejskich bylców, którzy zlatują się do lasu..
Już zaczęła się zastanawiać jak długo będzie trwało milczenie, kiedy Shael zadał bardzo kłopotliwe pytanie. Właściwie otworzyła usta i na jej policzki wypłynęły rumieńce, Lien zmrużyła oczy i jedyną jednak odpowiedzią jaką elf zyskał był cios łokciem po żebrach. Oczywiście można go nazwać nawet trochę niezbyt delikatnym. Elfka do tej pory mogła by przysiąc że nie ma żadnych słabości.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Pon Kwi 18, 2016 5:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uśmiechnął się, widząc zakłopotanie i rumieniec na twarzy elfki. Skrzywił się lekko, gdy oberwał w żebro, ale wiedział, że trafił w sedno.
-Uznam to za tak. - powiedział, odsuwając się lekko i masując obolałe żebro. Zbadał jednak coś we wnętrzu swego ubrania.
-O mały włos, a byś zniszczyła moją nagrodę. - powiedział wyciągając butelkę z elfickimi symbolami. Postawił ją na gałęzi pomiędzy sobą a Lien.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Pon Kwi 18, 2016 5:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Westchnęła jedynie wiedząc ze z tego już się nie wyplącze. Może to i lepiej, że się wydało. W końcu w sumie nie musiała nic już ukrywać, uśmiechnęła się jedynie lekko, co można było odebrać za potwierdzenie jego stwierdzenia. Przynajmniej przed elfem. Spojrzała na to butelkę.
-Och! Skąd to i za cóż?
Zapytała nie ukrywając swej ciekawości spoglądała na butelkę przechylając lekko głowę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 1:15 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Pon Kwi 18, 2016 5:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zachichotał, widząc zaciekawienie elfki.
-Nie ma zielonego pojęcia skąd. Wiem że jeden z najmocniejszych... tak mi przynajmniej powiedział Brombur. Kazał mi wybrać sobie jedną butelkę ze swego schowka, gdy ten się urżnął w trupa w czasie pracy z synem szwagra czy mężem siostrzenicy... cholera go wie.
Zerknął w stronę obozowiska, gdy nasiliły się tam śmiechy. Sądząc po odgłosach krasnale zaczęli konkurs w jak najszybszym wypiciu kuflów. Wzdrygnął się na samą myśl.
Chwycił zębami korek i go wyciągnął, w powietrzu rozeszła się woń elfickiego miodu. Podał butelkę Lien.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Sesjowanie Strona Główna -> Las wokół miasta -> Kryjówka w lesie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać plików na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group