Forum Sesjowanie  Strona Główna Sesjowanie
NANANANA co jeszcze wymyślicie w co będziemy grali
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Strasznie tu cicho
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Sesjowanie Strona Główna -> Miasto -> Kryjówka w piwnicy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Wto Kwi 26, 2016 1:33 am    Temat postu: Strasznie tu cicho Odpowiedz z cytatem

Kolejny już dzień miał się ku końcowi. Większość obywateli śródmieścia zamykało sklepy lub robiło ostatnie zakupy... albo umawiało się z innymi na popijawę w karczmie.
Robotę skończył również Shael, który ostatnio chodził bardziej spięty niż dotychczas. Nie przyjął zaproszenia od swego pracodawcy na "kilka głębszych", chociaż opcja upicia się była bardzo kusząca.
Niosąc worek z zakupami, wpakował do niego jeszcze trochę resztek jedzenia, które kupił za grosze i ruszył w kierunku swego aktualnego miejsca spania.
Po prawdzie, gdyby wszystko szło po jego myśli, byłaby to w sumie jedna z ostatnich nocy tam.Westchnął cicho i pokręcił głową na tę myśl, cały czas zaglądał przez ramię, patrzył w ciemne kąty bądź wsłuchiwał się w każdy dziwny dźwięk.
Chyba po raz setny dzisiaj, rozmasował swoje obolałe i sztywne ramie, gdy już zauważył znajomy warsztat a w nim piwnicę, w której mieszkał.


Ostatnio zmieniony przez Shael dnia Pią Kwi 29, 2016 9:36 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 1:15 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Sro Kwi 27, 2016 5:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lien zostawiła swoją zdobycz w kryjówce w lesie i przekazała odpowiedzialność nad kryjówką jednemu z pierwszych zwiadowców, zastrzegając że dopiero gdyby już się waliło, paliło i komando ginęło, to ma wysłać kogoś do pierwszej kryjówki. Zabrała sobie pasmo suszonego mięsa na drogę i wyruszyła do miasta, mając nadzieję na dotarcie przed zamknięciem bram.
Właściwie nie do końca lubiła miasta. Mury, masa cegieł, smród ścisku do którego można przywyknąć po dość długim czasie, a odkąd elfka sięga pamięcią, nie udało się jej to ani razu. Masa szaroburych zabudowań zazwyczaj nie była ładna. Jest właściwie znacznie większym minusem, niż brak świeżego powietrza.
Przeszła przez bramę z zamyśleniem na twarzy. Nie była niepokojona przez strażników, skierowała się więc w stronę kryjówki, ze zmarszczonym nosem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Czw Kwi 28, 2016 7:23 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Już miał odkiwać krasnoludowi, który był gospodarzem piwnicy komanda, gdy przypomniał sobie o tym, który dzisiaj dzień.
Zawrócił na pięcie, stwierdzając że wypadałoby coś kupić. Zastanawiał się całą drogę, nie wiedząc dokładne, co wypadałoby kupić na spotkanie z elfką. Na porządny alkohol nie mógł sobie pozwolić, po za tym wątpił, by znalazł znowu dobry miód w tym miejscu. Co gorsze, większość sklepów niestety była już pozamykana, po za nielicznymi kramikami.
Olśniło go, gdy zobaczył jednego krasnoluda, który miał właśnie zamknąć swój warsztat. Podbiegł szybko do niego, wyciągając z kieszeni srebrniaki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Pią Kwi 29, 2016 12:57 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Śmierdzące miasto, które właściwie chcieli podbić nie wiadomo z jakich powodów. Ani tu ładnie, ani nawet komfortowo. Chociaż miasto jak każde inne, więc co za różnica czy to, czy inne...
Rozmyślając nad sensem podboju miasta, elfka niemal wkradła się do "własnej" piwnicy. Rozejrzała się po dość dawno opuszczonej kryjówce. Zdecydowanie bardzo korzystna wydała się jej ta zmiana.
Najbardziej zauważalna była zmiana atmosfery. Nawet brak przewiewu w jaskini rekompensował brak miasta wokół. To znaczyło brak ścieków czy innych śmierdzących dodatków, czyli zapach wolności nawet gdy masz wrażenie, że zaraz przygniecie Cie cała masa ziemi.
Drugą sprawą był bałagan, mimo że w jaskini można było czasem natrafić na kamień, nie były to beczki i kawałki drewna, czy skrzynki. Prowizoryczne posłania na skórach i derkach wydały się elfce również bardziej "klimatyczne". Pokręciła głową, patrząc na to co ją otacza. Zebrała kilka butelek do skrzynki, oddzielając te pełne od tych wypitych, przy okazji nasłuchując czy nikt nie wchodzi do opustoszałej kryjówki. Nie zapalała żadnej świecy, aby w razie czego móc bez zwracania czyjejkolwiek uwagi skryć się za drzwiami, aby przygotować "zasadzkę", tj. wyskoczyć na plecy Shaela, gdy tylko wróci.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Pią Kwi 29, 2016 1:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mając szczerą nadzieję, że "prezent" spodoba się łowczyni, Shael ruszył już spokojniejszym krokiem w stronę bazy. Mimo tego, zaułki nadal wydawały się tak samo mroczne i niebezpieczne a bolące plecy elfa nadal m doskwierały.
Próbował się uspokoić, przymykając lekko oczy i wracając do niedawnej "przygodzie" na drzewie... lecz szybko je otworzył, gdy nadeszły mniej przyjemne obrazy.
Westchnął, pozdrowił po raz drugi krasnoludzkiego gospodarza, który szykował się do wyjścia a sam elf poszedł schodami w dół.
Było zupełnie ciemno, choć elfowi to nie przeszkadzało. Nie zwrócił jednak uwagi, że liczba porozrzucanych butelek jest przynajmniej kilkukrotnie mniejsza.
O mało nie dostał zawału, gdy ktoś na niego skoczył. Pierwsza myśl była związana z wyciągnięciem miecza, ale trwało by to za długo, mógł też upaść i zrobić przewrót... ale z tych szybkich rozmyślań wyrwał go znajomy zapach lasu, zupełnie odmienny od fetoru miasta.
Gdy zdał też sobie sprawę, że ani nie krwawi ani nic mu nie grozi, zerknął przez ramię, patrząc na elfkę.
-Jak chciałaś przejąć dowództwo, mogłaś mi to powiedzieć... - stwierdził, z trudem uspokajając swoje mocno i szybko bijące serce.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Pią Kwi 29, 2016 3:33 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zaśmiała się, słysząc słowa reakcji towarzysza, była jednocześnie zadowolona jednocześnie z tego iż jej zasadzka wypaliła.
-Och, znacznie zabawniej jest patrzeć jak to Ty się z tym męczysz.
Odparła a jej osaczający chwyt 'od tyłu' płynnie przeszedł w przyjazny uścisk powitania gdy splotła ręce na brzuchu elfa i oparła swój policzek na jego ramieniu.
-Sądząc z Twojej reakcji, można by przypuszczać, iż masz coś na sumieniu - powiedziała z nieskrywaną i jednocześnie trochę przesadzoną podejrzliwością w głosie. Pewnym było, że Shael skrywa wiele sekretów, być może nawet samemu o tym nie wiedząc. W końcu był przecież elfem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Pią Kwi 29, 2016 9:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Westchnął, słysząc śmiech elfki, ale owa reakcja i przytulas bardzo go ucieszyły i uspokoiły.
Przymknął oczy, czując ciepło twarzy Lien blisko twarzy, Oparł wtedy lekko swoją głowę o jej, zaś rękoma "oplótł" jej ręce.
Nie odpowiedział od razu, delektując się każdą sekundą, ale wiedząc że nie może tak milczeć w nieskończoność.
-To nie tak... Znaczy, mam na sumieniu rabunki i tym podobne, kiedy byłem w starym komandzie. - powiedział pół żartem pół serio, ocierając policzkiem o jej głowę.
-Ale mam wrażenie, że całe miasto mnie obserwuje, że znowu porywam się z motyką na słońce. - powiedział już poważnym tonem.
-Miałem nadzieję, że szybciej zdobędziemy miasto, a wychodzi na to, że możemy nie zdążyć przed początkiem zimy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Pon Maj 02, 2016 1:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Puściła w końcu elfa i usiadła na jakiejś pustej beczce.
-Nie daj im poznać że się boisz. Dasz rade, to Ty musisz ich obserwować tylko tak, aby nie wiedzieli że ich widzisz - Powiedziała nawet nie bardzo zastanawiając się nad tym, czy jest do do końca możliwe, zwłaszcza w mieście -Proste, prawda? - Wyszczerzyła się, obserwując towarzysza.
-Nie bardzo ważne jest kiedy, ważne że w ogóle, prawda? - Zmarszczyła brwi, gdy uderzyła ją jedna myśl. - Podbić miasto do końca roku, to musiał byś mieć naprawdę skuteczną armię, która była by w stanie przeprowadzić i przetrwać oblężenie. Właściwie myślę że już powinieneś baaardzo powoli zacząć planować co zrobimy z przejętym miastem, mam dziwne wrażenie że po złodziejach sprawa może bardzo przyspieszyć. - założyła nogę na nogę, i podpierając łokieć na kolanie położyła głowę na dłoni patrząc na Shaela delikatnie pod kątem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Pon Maj 02, 2016 5:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Parsknął, odwróciwszy się do Lien po tym, jak usłyszał o nie pokazywaniu strachu.
-Nie wiem czy oni w ogóle zdają sobie sprawę z naszego istnienia. Z jednej strony jest nasz mały oddział... ale z drugiej, co my możemy zrobić? To jest problem, który mnie dręczy. I nie, nie mam zamiaru prowadzić oblężenia, zdobędziemy miasto po cichu tak, że nikt u góry się nie zorientuje. Problemy tylko, kiedy...
Podszedł do ściany i oparł się o nią, patrząc na elfkę. Zaczął masować swój kark chyba po raz piąty w trakcie tej rozmowy, choć zarejestrował tylko dwa.
-Chyba za bardzo się przejmuję, ale mam wrażenie, że jedna decyzja może wywołać większą burzę od poprzedniej, a nie mam zamiaru po raz kolejny... - nie dokończył, krzywiąc się przez ból karku. Przypomniała mu się chwila, kiedy niezliczoną ilość razy jego towarzysze broni ginęli z rąk wroga. Przeklął cicho lecz siarczyście pod nosem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Pon Maj 02, 2016 8:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uśmiechnęła się słuchając opowieści Shaela.
- Jeśli nie wiedzą, to plus dla nas, a Ciebie obserwują prości kieszonkowcy - wzruszyła ramionami bagatelizując w takim razie paranoję elfa.
-Co wiemy o naszym przeciwniku? - Zapytała, zamiast właściwie utwierdzać towarzysza w tym, że nie przejmuje się za bardzo.
Skinieniem ręki pokazała mu by usiadł na jej miejscu, sama zaś wstała, ustawiając się za plecami elfa, o ile w ogóle będzie chciał siadać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Pon Maj 02, 2016 8:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Westchnął i pokręcił głową, lecz usiadł na miejscu elfki. Pomyślał przez chwilę, przypominając sobie moment spotkania z owym Królem Złodziei.
-Co wiemy... Ten grubas był wojownikiem idealistą, lecz władza go skorumpowała. Stał się samolubny, chciwy i zakochał się w luksusach. Teraz jest arogancki i uważa, że miasto należy do niego, zaś inni... cóż, uważa innych za śmieci.
Zamyślił się na krótką chwilę,
-Cała jego siatka polega na prostej zasadzie, grupka ludzi jest kontrolowana przez jednego, Ci zaś, co kontrolują, podlegają innemu, ważniejszemu, i tak do samego grubasa. Ściągają pieniądze ze sklepów, handlu. Ich złodzieje okradają kogo się da. To tyle, co wiem o ich działaniach.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Pon Maj 02, 2016 10:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Słuchała co elf ma jej do przekazania, przy okazji kładąc ręce na jego ramionach gdy usiadł. Zaczęła delikatnie masować najpierw elfie barki, później kark.
-Najprościej było by chyba kogoś im podsunąć. Zdolnego, ambitnego, kogoś kto szybko by awansował i mógł zyskać sobie przychylność całej reszty. - mówiła, nie zaprzestając swoich działań dłońmi, delikatnie przesuwając je znów z karku na barki.
-Tylko czy masz kogoś, komu jesteś w stanie zaufać na tyle, aby nie zapomniał o planie w razie udanej akcji... - dodała po chwili.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Pon Maj 02, 2016 11:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przymknął oczy i wypuścił pomału powietrze, gdy poczuł dłonie elfki na swoich barkach. Ból nie przeminął, ale był teraz przynajmniej znośny.
-W tym leży problem... Gdybyśmy mieli Sorena, nie byłoby nad czym się zastanawiać. Dlatego szukałem kogoś podobnego, będącego tuż pod grubasem, ambitnego nieludzia a zarazem kogoś, kto wsparłby naszą sprawę. I może znalazłby się taki... ale czemu miałby nam pomóc? Jesteśmy... no właśnie.
Ramiona elfiego dowódcy, gdy już na moment się trochę rozluźniły, znowu były sztywne.
-Paru elfów i krasnali, co potrafią trzymać broń, reszta to słudzy i pomoc farmerska. Nie zrobiliśmy tak naprawdę nic, by zasłużyć sobie na reputację ale z drugiej strony jak zaczniemy szaleć, to ściągniemy na siebie uwagę straży czy kogokolwiek, co nas jest w stanie od tak zabić.. grr!
Opuścił ręce ze zrezygnowania.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Wto Maj 03, 2016 12:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zamyśliła się nad tym, czym są. Co mogą. Czując że ramiona elfa stały się sztywne wbiła mu delikatnie paznokcie w mięśnie.
-Co gdyby po prostu sprzątnąć grubasa, a później martwić się o to, kto będzie tam rządził? - Zapytała i chyba wydało jej się że wpadła na lepszy pomysł, bo przestała masować Shaela -Albo napuścić na nich straż, znaleźliście chyba jakieś wejście pod miasto, kiedy jeszcze mieliśmy Sorena. Wtedy, gdy uratowaliście jednego z naszych. - Przypomniała mu właściwie zasłyszaną gdzieś przy ognisku historię. - To będzie jak wsadzić kij w mrowisko. - Na chwilę nawet wpełzł uśmiech na jej twarz, ale zaraz zmarszczyła brwi. - Tylko musimy być w stanie to wykorzystać...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 1:15 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Wto Maj 03, 2016 1:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Gdybym mógł go sprzątnąć i nie martwić się, dawno bym to zrobił, gadając z nim. - parsknął, ale czując wbijane paznokcie odstresował się na moment. Gdy elfka przestałą masażu, pochylił głowę do tyłu, opierając się o nią i i zaczął jej słuchać z oryginalnej perspektywy.
-Pomysł były dobry, ale nie wiemy, czy gildia nie trzyma straż za jaja. A nawet jeśli byśmy ich napuścili, to jak z tego skorzystamy...
Zamyślił się, poprawiając swoją pozycje na beczce i wtulając swoją głowę tuż pod piersi elfki.
-Planowałem na siebie napuścić całe miasto, na przykład na orkó albo na tych zwierzoludzi... Ale na orków nikt nie zareagował a zwierzoludzi zostawili bo inkwizytor był strasznym pragmatykiem. Plan nie wypalił, niestety.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Sesjowanie Strona Główna -> Miasto -> Kryjówka w piwnicy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać plików na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group