Forum Sesjowanie  Strona Główna Sesjowanie
NANANANA co jeszcze wymyślicie w co będziemy grali
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dance macabre

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Sesjowanie Strona Główna -> Hochland
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Wto Lip 19, 2016 3:02 pm    Temat postu: Dance macabre Odpowiedz z cytatem

Zabawa wśród Komanda trwała w najlepsze. Po policzeniu przez krasnoludzką część grupy i oszacowaniu wartości okazało się, że zebrała się ładna suma pieniędzy.
Skrzynie oczywiście zamknięto i zabezpieczono, czego sam osobiście dopilnował Shael. Doskonale wiedział, jak szybko taka mała fortuna potrafi zniknąć i nie chciał, by tak się stało.
Po wypiciu paru piw ze swoimi kompanami, przywódca wyszedł się przewietrzyć i zebrać myśli.
To były intensywne dwa tygodnie dla wszystkich, nic jednak nie przebiło przeklętej korony Lien. Elf przyznał, korona mogła dawać duże możliwości, nie znał tylko natury owego artefaktu ani jak dokładnie działał. No i pozostaje kwestia Lien...
Najemnik westchnął tylko, przecierając twarz ręką. Zauważył przy okazji kawałek pazura martwego goblina, który strzepnął z obrzydzeniem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 1:15 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Wto Lip 19, 2016 4:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lien właściwie nie długo świętowała z komandem i krasnoludami. Wypiła jedynie dwa pierwsze toasty i złapała odrobinę jedzenia by zaraz udać się na świeże powietrze. Była właściwie zmęczona wyglądaniem na w miarę opanowaną i jednoczesnym martwieniem się o Shaela i resztę kompanów. Dziś mógł być ostatni dzień z życia ich wszystkich, chociaż być może nie samej elfki. Usadowiła się na drzewie niedaleko wyjścia i patrzyła w otwartą torbę, na koronę, zastanawiając się nad tym, jak ona dokładnie działa. Miała spory potencjał, to na pewno, dawała jej pewne możliwości komunikacji z już nieżywymi. Nie do końca była to władza, ale lepsze to niż nic.
Oparła głowę o gałąź, jednak chwilę później ruch przy wyjściu przyciągnął jej uwagę. Uśmiechnęła się i zastanawiając się czy elf ją zauważy, zaczęła do niego energicznie machać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Wto Lip 19, 2016 5:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-No tak, jakżeby inaczej. - pomyślał Shael, dostrzegając po czasie rudą elfkę na drzewie, która machała w jego stronę. Pokręcił tylko głową i ruszył w jej kierunku.
Wypił jednak trochę więcej, niż mu się zdawało. Mało zręcznie omijał kamienie i korzenie, doszedł jednak do celu bez wywrotki.
-Znowu naznaczasz drzewa, co? - spytał się Lien, patrząc na nią z dołu i próbując wejść na drzewo. Znowu mało zręcznie, jednak w końcu udało mu się przysiąść obok elfiej łuczniczki. Chcąc nie chcąc, postrzegł otwartą torbę a w niej ukrytą koronę, źródło całego zamieszania z nieumarłymi goblinami.
-W sumie, lepsze drzewa niż trupy. - wymamrotał pod nosem, zerkając na Lien, potem na wyjście z kopalni.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Wto Lip 19, 2016 5:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przyglądała się niezmiernie wdzięcznemu krokowi przywódcy. Pomogła mu trochę ze wspinaczką, żeby zaraz nie musieć zbierać go spod drzewa
Jej uśmiech pogłębił się delikatnie na wzmiankę o trupach.
-Właściwie, to drzewa zupełnie samowolne mogły by stać się większym problemem niż garstka goblinów - Odparła bagatelizującym tonem, jednak po chwili przemyślenia, stwierdziła, że chyba jednak większość wolała by drzewa. Patrzyła przez chwilę na elfa, jakby się zastanawiając, jednak zaraz na twarz powrócił jej uśmiech.
-Nie mniej ładne skarby znalazły się w posiadaniu tych małych drani - powiedziała wesoło - cóż skłoniło Cię do odpoczynku od świętowania? - zapytała przekrzywiając delikatnie głowę niczym ciekawski ptaszek.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Wto Lip 19, 2016 5:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Chodzące drzewa, tego by jeszcze brakowało. Wiele razy widziałem trolle, raz z nimi walczyłem. Prawie cały oddział padł nim załatwiliśmy te stwory. Pomyśleć, że coś większego mogłoby na nas ruszyć... Nie, dziękuję, wolę już gobliny, przynajmniej teraz wiemy, jak je szybko zabijać.
Elf westchnął, przypominając sobie zarówno nieumarłą, golińską armię jak i bandę trolli. Cóż, walkę z trollami przeżył, z tamtymi goblinami pewnie nie dałby rady. Mniejsza.
-A no, nie małe te skarby. - odpowiedział elfce, jednak gdy spytała go o powód wyjścia, zmieszał się trochę.
-Po prawdzie... sam nie wiem. Mam nawyk rozmyślania nad wszystkim, co się do tej pory stało i analizowania tego. A w środku imprezy trudno się myśli.
Zerknął na wesołą elfkę. Uśmiechnął się pod nosem, jakby jej humor przeszedł na niego.
-Po za tym, tak szybko zniknęłaś, nawet nie zaczęliśmy trzeciej kolejki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Wto Lip 19, 2016 5:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Och, teraz moja wina? Mam wrażenie, że wszyscy raczej powinni już dawno przyzwyczaić się do moich zniknięć. - Nikomu nie trzeba do końca ufać, a ktoś zawsze powinien być czujny, pomyślała przy okazji.
-Poza tym, zastanawiać zawsze możesz się przed snem, albo w czasie podróży, bo pewnie niejedna nas czeka, a często są one po prostu nudne. Dzień za dniem podobny do poprzedniego... a nie każdy lubi to tak, jak ja - pogładziła dłonią policzek Shaela - Teraz masz chwilę na odpoczynek od przedzierania się przez lasy. Integrację z całą resztą swoich podopiecznych.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Wto Lip 19, 2016 6:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Do niektórych rzecz można się przyzwyczaić a do niektórych nie. Wiem, że zawsze znikasz ale mogłabyś pobyć z nami ciut dłużej. - powiedział, zastanawiając się przy okazji, jaką kolejną beczułkę alkoholu otwiera jego banda.
-Ja się zawsze cieszę podróżą, całe życie w końcu żyję na szlaku i jestem przyzwyczajony do monotonii.
Przymknął na chwilę oczy, czując dotyk dłoni Lien. Zerknął na nią po chwili, uśmiechając się łobuzersko po jej słowach.
-Integracja, co?
Chwycił dłoń elfki, potem za przedramię i przyciągnął ją do siebie, chwytając za drugie ramię. Mimo upojenia, jego ruchy były szybkie i precyzyjne. Nim się zorientowała, Lien leżała plecami na udach Shalea, który pochylił się nad nią i pocałował namietnie.
-Z tobą ostatnio spędzałem najmniej czasu. - powiedział po chwili, cały czas mając twarz Lien przed sobą.
-Nie było Cię na treningach a w czasie podróży znikałaś na tyły. - kontynuował, lekko oskarżycielskim tonem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Wto Lip 19, 2016 7:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z cichym piskiem zaskoczenia zmieniła swoją pozycję. Nie przeszkadzało jej jednak nowe ułożenie, kolejnym zaskoczeniem był pocałunek, który jednak oddała z podobną pasją. Jej policzki delikatnie się zarumieniły, a z ust wyrwał się cichy pomruk.
Nie długo jednak po tym, jak Shael zaczął mówić, dostrzegła wady tego ułożenia. Podczas słuchania delikatnych wyrzutów ze strony Shaela nie wydawało się jej odpowiednie uciekanie wzrokiem. Patrzyła więc na niego z wyrazem narastającej skruchy na twarzy.
Dopiero gdy skończył spojrzała za niego, na złocące się liście.
-Nadal będę zrzucała winę na całkiem sporą kompanię... - Mruknęła przepraszająco. Przyciągnęła jednak jego twarz na chwilę i zostawiła na jego ustach malego całusa. - Obiecuję poprawę - uśmiechnęła się zezując delikatnie w jego podbródek.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Wto Lip 19, 2016 7:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Parsknął i pokręcił głową, słysząc wymówkę elfki.
-Mam nadzieję na ową poprawę. - odpowiedział, poprawiając swoją pozycję i Lien, obejmując jednocześnie ją ramieniem za jej bark.
Znowu przybliżył się do niej, całując ją w usta, potem zaś w policzek, by przejść do delikatnego muskania jej szyi. Wolną ręką masował uda łowczyni. Chwycił też mocniej za jej pośladek, macając go wręcz.
Cały czas kontynuował całowanie szyi, później obojczyka, potem zwrócił swoją twarz ku boku jej twarzy, gryząc delikatnie ucho. Macająca ręka zaś skierowała się ku górze, pod ubranie elfki, masując delikatnie brzuch a następnie piersi.
-I nie tylko. - wyszeptał jej do ucha.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Czw Lip 21, 2016 7:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zamruczała, czując działania Shaela na sobie samej. Przygryzła delikatnie wargę, gdy opuścił już jej usta, w zawadiacki, zachęcający sposób. Zastanawiała się jednak nad dwoma rzeczami, z których jednej była pewna, a drugą wolała by omówić, raczej szybciej niż później. Pozwoliła jednak chwili trwać.
Na tyle długo, by Shael mógł dobrać się do niej dość mocno, sama przeniosła się w końcu, siadając bokiem do niego, na jego kolanach.
Wplatała palce w jego włosy, jednocześnie wpijając się w jego usta. Jednym pośladkiem bardzo dokładnie odbierała sygnał tego, czego elf pragnął. Ugryzła go delikatnie w ucho, po czym cichym, mrukliwym głosem odezwała się do Shaela.
-Myślę, że nie wypada tak przy samym wejściu.. do kopalni.. - uśmiechnęła się pół złosliwie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Czw Lip 21, 2016 10:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ręka, która cały czas masowała piersi, przeniosła się znowu ku dołowi, masując okolice brzucha i łona elfki, zaś obejmująca ją od tyłu ręka poszła po jej bluzkę, głaszcząc plecy.
Shael był tak upojony i podniecony, że ledwo słyszał jej słowa.
Odwdzięczył się jej ugryzieniem w bok szyi, a kiedy słowa w końcu do niego dotarły, znowu przybliżył się ku jej twarzy, liżąc przy okazji.
-Myślę, że inni wiele by dali za takie przedstawienie. - szepcząc jej do ucha, w końcu wsunął swoją dłoń ku okolic cipki Lien. Delikatnie bawił się palcami jej wilgotnym otworem, drażniąc jej wargi.
W międzyczasie przywódca komanda pocałował rudowłosą i spojrzał w oczy, uśmiechając się szelmowsko.
-Jak nie tutaj, to gdzie proponujesz? - spytał, nadal masując wilgotną i wrażliwą grotę rozkoszy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lien
Site Admin


Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 64

PostWysłany: Pon Lip 25, 2016 8:57 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z ust elfki wydobyło się kilka dźwięków drażniących za równo uszy, jak i to czym w tym momencie myślał Shael. Dała radę jednak opanować się i nie ulec przyjemności na drzewie. Zacisnęła zdecydowanym ruchem swoje uda
-Myślę, że ja nie bardzo lubię dawać innym coś, czego by chcieli. - Wymruczała wprost do elfiego ucha, po czym niemal jednym ruchem odepchnęła od siebie jego ręce i zeskoczyła z drzewa (właściwie to nie, nie siedziała zbyt wysoko) i ruszyła w las ze śmiechem na ustach, w razie gdyby elf miał się zgubić. Skierowała się w stronę wyjścia które uratowało im życie całkiem niedawno.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 03, 2016 1:15 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Shael



Dołączył: 08 Kwi 2016
Posty: 63

PostWysłany: Pon Lip 25, 2016 9:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lekkie zaskoczenie zachowaniem elfki zamieniło się w zaintrygowanie, gdy ta ruszyła w las, śmiejąc się po drodze.
Jakimś cudem niczego sobie nie złamał, gdy zsunął się po korze drzewa. Chwile zajęło mu zlokalizowanie wesołej elfki i ruszenie za nią. Po dłuższej chwili wpadania w chaszcze i potykanie o korzenie, Shael w końcu zrozumiał, gdzie kieruje się rudowłosa.
Westchnąwszy, ruszył w stronę jaskini najszybciej, jak mógł, chcąc dogonić Lien jeszcze w lesie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Sesjowanie Strona Główna -> Hochland Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać plików na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group